Wielu ludzi daje się dziś złapać w jedną z najgorszych życiowych pułapek.

A mianowicie w pułapkę czekania na p r z e ł o m.

Tak to już jest, że my sobie lubimy szukać takich magicznych, przyszłościowych brameczek pod nazwą: lepszy czas/więcej energii/odpowiedni moment/szczupleszy tyłek/tytuł ciętego riposciarza wśród najbardziej ciętych riposciarzy tego świata.

Lubimy sobie szukać takich niby przełomików. Brameczek, które to niby mają pojawić się w naszym życiu tak szybko jak spuszone włosy po deszczu.

A my żyjąc w tej głupiutkiej (choć dającej poczucie bezpieczeństwa) naiwności, planujemy sobie, że radośnie przez te brameczki przejdziemy i będzie takie BUM, CYK, CYK, RODEO, KATAPULTA i nagle staniemy się ludźmi ze swoich marzeń. Ludźmi, którymi zawsze chcieliśmy być.

nigdy nie obudzisz się jako Pamela Anderson

I wcale nie musisz. Możesz spokojnie biegać po plaży w czerwonym stroju i z deską ratowniczą pod pachą nie będąc gwiazdą ,,Słonecznego patrolu”.

kiedyś wam pokażę

Siedzę na jednej ze swoich ulubionych dzikich plaż. Czasem wydaje mi się, że tylko ja wiem o jej istnieniu. Siedzę na skrawku koca, kolana podsuwam sobie niemalże pod brodę, jedną ręką oplatam nogi, a drugą